CD-r / Kaseta, Spiritside Productions, album 2017
Zacznę od informacji, iż ta horda już nie istnieje. W 2017 roku nagrali ten oto album i rozwiązali szyki. Początki ich sięgają do 2003 roku i jak na czternaście lat egzystencji nie wypuścili zbyt wielu wydawnictw. Ich kartę w historii węgierskiego Black Metalu można podsumować następującą ilością: dwa dema, split z Der Wald des Absterbens, ep'ka i dwa albumy. Szkoda, bo rzadko się zdarza album, który będąc przesiąkniętym duchem Darkthrone z czasów od 'Plaguewielder' do 'Sardonic Wrath', dodatkowo wręcz emanuje aurą niepokoju. Pewnego rodzaju strachu. Oczywistym jest, że granie na modłę wspomnianego Darkthrone to kompletnie nic nowego. Tą muzykę słyszeliśmy po tysiące setek razy na innych wydawnictwach. Jedno jest pewne, a mianowicie - FORMORKET uderza w sedno Black Metalu, ohydnego, brudnego i najzwyczajniej pełnego Zła.
