CD, Dybbuk Records, album 2016
Tajowie zaczęli swoją przygodę w 1997 roku. Po dziewiętnastu latach wydali wreszcie swój debiut i bez owijania w bawełnę przyznaję się, że to mój pierwszy kontakt z tym zespołem. Z tego co zdążyłem wyszukać, zaczynali jako Brutal Death / Grind, mieli swój epizod z Black Metalem, by wreszcie odnaleźć się i osiąść w stylistyce Death / Doom Metalu. Tak czy inaczej, nie można chłopakom odmówić uporu w dążeniu do celu. Sami musicie przyznać, że tyle lat by nagrać debiutancki materiał to szmat czasu. I oczywiście, zdaję sobie sprawę, że są takie zespoły jak chociaż Sadistic Intent, które do tej pory nie nagrały albumu a są cholernie poważane wśród maniaków. Wychodzi zatem na to, że nie ma co się tu rozwodzić nad owym faktem z dyskografii SHAMBLES i najzwyczajniej przejść do sedna tego krótkiego tekstu, a mianowicie do opisu zawartości 'Realm of Darkness Shrine'.
