Winyl / CD, Werewolf Records, album 2018
V-Khaoz nie próżnował już przy wydaniu debiutu VARGRAV. Tyle co ten facet nagrywa muzyki to pieprzona poezja. Swego czasu był zamieszany w takie nazwy jak Azaghal, Kalmankantaja czy od dawna milczący Hin Onde. Obecnie prężnie działa pod kilkoma nazwami, które z całą pewnością zostały przez część z was zauważone w podziemiu. Zaczynając od projektu o nazwie identycznej jak jego pseudonim V-Khaoz, przytoczyć tu można jeszcze nazwy jak Oath, Draudan Forest czy Olio Tähtien Takana. Zachęcam do zbadania tych projektów. Zostając przy VARGRAV należy wspomnieć, że to debiutancki materiał, który natychmiast zostaje wydany jako pełen album. Może i nie do końca jestem zwolennikiem takich zachowań, ale z drugiej strony należy przyznać cholerną dojrzałość muzyki zawartej na 'Netherstorm'. Koniec końców nie ma co narzekać, bo Black Metal w wykonaniu VARGRAV zabrał mnie w absolutną podróż do lat '90-tych. Do czasów debiutu Emperor, Limbonic Art oraz wspaniałego i monumentalnego dzieła 'The Sad Realm of the Stars' autorstwa Odium.
