Winyl, Harvest of Death, EP 2019
Zapewne część z was zna szaleńca, który ukrywa się za nazwą MONS VENERIS. I zapewne wielu z tacy, którzy zetknęli się z jego twórczością, miała dość po pierwszej rundzie. Mówiąc o muzyce jegomościa jako o totalnie surowym, hałaśliwym i obłąkanym mirażu Black Metalu z Dark Ambientem, to tak jakby nic nie powiedzieć. Szczerze nie mam pojęcia skąd czerpie inspiracje, jakież to nieludzkie procesy muszą zachodzić w jego mózgu, że jest w stanie wykreować takie szaleństwo. A co zaskakuje jeszcze bardziej, że owe szaleństwo mimo wszystko ma na każdym z jego nagrań myśl przewodnią. Projekt swoje początki datuje na 2003 rok i sukcesywnie wyrzyguje kolejne bluźnierstwa.
